Dla rodziców dzieci z klas 5–8
W zeszłym roku usłyszałam
od mojego dziecka:
Mamo, nie wiem, jak nauczyć się tego na pamięć.
Daty z historii. Układ pokarmowy. Dopływy Wisły.
Tego się nie rozumie — to się powtarza.
Zbudowałam Uczko, żeby robiło fiszki ze zdjęcia jego podręcznika i pokazywało mu, ile z materiału naprawdę już umie i ile mu jeszcze zostało. Powtarza sam. Kiedy chce, prosi mnie o przepytanie i mam gotowe pytania razem z odpowiedziami.
Dziś sam mi mówi, kiedy jest gotowy.
Zapisując się, akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności.
Pierwsze 100 rodzin ma 3 miesiące za darmo. Maksymalnie 1 mail w miesiącu.

Pytanie
Dopływy Wisły?
San, Bug, Pilica…
Znasz to?
Cztery sceny z polskich domów. Kilka z nich pewnie znasz na pamięć.
Sprawdzian z biologii w piątek. W czwartek wieczorem dziecko jeszcze nie zaczęło.
„Czytałem podręcznik, mamo!" — czytał. Tylko nic mu z tego nie zostało.
„Umiem to, umiem" — mówi z pełnym przekonaniem. I sam w to wierzy. Do momentu, aż zobaczy pytanie na kartce.
A kiedy prosi Cię o przepytanie, najpierw Ty musisz przejść ten sam temat. W pół godziny, które zostało wam przed prysznicem.
Tak po prostu działa pamięć — u dziecka, u Ciebie, u każdego z nas.
Mózg zapomina to, do czego nie wraca. Kłopot w tym, że po samym czytaniu trudno to zauważyć — bo czytanie daje poczucie, że się umie. Aż do sprawdzianu.

Uczko myśli…
140 lat badań nad pamięcią
Mózg zapomina 60% w ciągu doby.
Chyba że wróci do tego w porę.
W 1885 roku Hermann Ebbinghaus opisał krzywą zapominania — dziecko, które przeczyta podręcznik i nie wróci do materiału, traci większość wiedzy w ciągu kilku dni. Tak działa pamięć u każdego z nas — u dorosłych dokładnie tak samo.
Ale jeśli wróci do materiału tuż zanim zacznie zapominać, każda kolejna powtórka utrwala go mocniej. Po czterech dobrze rozłożonych powtórkach temat zostaje na miesiące — a nie do poniedziałku.
Uczko liczy te momenty za dziecko i podsuwa fiszkę dokładnie wtedy, kiedy zaczyna wypadać z głowy.
Dlatego „umiem" znaczy tu więcej niż „przeczytałem". Uczko uznaje fiszkę za pewną dopiero wtedy, gdy dziecko odpowie na nią dobrze trzy razy z rzędu — po dniu, po trzech dniach i po tygodniu. Jedno kliknięcie „znam" nie wystarczy.
Jeden wieczór przed sprawdzianem też zadziała — materiał zostanie po prostu na krócej. Uczko nie robi z tego problemu.
Oparte na badaniach Ebbinghausa (1885), Karpicke & Roedigera (2008) oraz Bjorka (2011) nad retrieval practice i spaced repetition.
Brzmi znajomo?
Zostaw email — napiszę, gdy Uczko będzie gotowe. Pierwsze 100 rodzin ma 3 miesiące za darmo.
Zapisując się, akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności.
Jak to działa
Trzy rzeczy. To wszystko.
Zdjęcie kartki z podręcznika i fiszki są gotowe
Dziecko robi zdjęcie strony, którą ma na sprawdzian. Uczko czyta tekst i układa z niego fiszki: definicje, daty, listy, procesy. Wystarczy je przejrzeć i zatwierdzić jednym kliknięciem.
Z podręcznika Twojego dziecka, nie z losowych stron w sieci.

Powtarza samo i widzi, ile już umie
Przy każdej fiszce dziecko odpowiada sobie samo: „Znam", „Prawie" albo „Powtórzę". Uczko liczy z tego gotowość do sprawdzianu i pokazuje ją w procentach — razem z tym, ile fiszek zostało jeszcze do nauki.
A jeśli woli, żeby ktoś je przepytał, podaje Ci gotowe pytania razem z odpowiedziami.
Nie jesteś nauczycielką historii i nie musisz nią być wieczorem.

Wieczór przed sprawdzianem i tyle
Cały materiał w jednym miejscu. Dziecko nie szuka po zeszycie, Ty nie szukasz w podręczniku. Codzienne 10 minut pomaga, ale nie jest warunkiem.
Uczko działa też u dzieci, które uczą się od sprawdzianu do sprawdzianu. Takich jest większość.

Dwie strony tej samej apki
Dla Ciebie i dla Twojego dziecka
Uczko jest przede wszystkim narzędziem dziecka — to ono się uczy i ono decyduje, kiedy już umie. Ale Ty też coś z tego masz.
Tak wygląda Twój widok jako rodzica

Dla Ciebie
Mama, tata
- ✓Nie musisz znać tematu, żeby pomóc — pytania i odpowiedzi są na ekranie
- ✓Koniec wkuwania wieczorem razem z dzieckiem
- ✓Widzisz, że sobie radzi — bez zaglądania mu przez ramię
- ✓Apka jest cicho — żadnych powiadomień push, żadnych przypomnień o zaległościach
- ✓Na jednym koncie zmieścisz do trojga dzieci
- ✓Jeden wieczór przed sprawdzianem naprawdę wystarczy
Dla dziecka
Klasy 5–8
- ✓Samo widzi, ile już umie — nie musi nikogo pytać, czy jest gotowe
- ✓Uczy się nie tylko czego, ale jak — a to zostaje na całą szkołę
- ✓10 minut dziennie zamiast dwóch godzin nad zeszytem
- ✓Materiał z jego podręcznika, nie z losowych stron w sieci
- ✓Zero reklam i zero porównań z innymi dziećmi
- ✓Maskotka Uczko, którą naprawdę da się polubić
Zajrzyj do środka
Tak to wygląda

Zdjęcie kartki i fiszki są gotowe

Dziecko sprawdza się samo — przesuwa fiszkę i ocenia, czy pamięta

Gdy poprosi o przepytanie — pytanie i odpowiedź masz przed sobą
Skąd się wzięło Uczko
Zbudowała to mama. Dla syna.
Nazywam się Iwona. Od kilkunastu lat pracuję w IT — zaczynałam od kodu, potem prowadziłam software house, dziś zajmuję się analizą biznesową. Mam syna w szkole podstawowej.
Pod koniec czwartej klasy powiedział mi: „Mamo, nie wiem, jak nauczyć się tego na pamięć." Czytał podręcznik do historii, dostawał trójki.
W czwartej klasie dawało się to jeszcze ogarnąć przy stole, bez żadnych narzędzi. W piątej materiału zrobiło się tyle, że przestało.
Więc ja po pracy siadałam z jego podręcznikiem i przypominałam sobie daty rozbiorów Polski (kiedyś to umiałam — gdzie się to wszystko podziało?), żeby móc go potem przepytać.
W te pół godziny, które zostawało nam wieczorem.
Tyle mnie to kosztowało, że często odpuszczałam. I nie sądzę, żebym była w tym osamotniona.
Więc zbudowałam Uczko. Dziś syn powtarza sam i widzi na ekranie, ile z materiału już umie i ile mu jeszcze zostało. Kiedy ma ochotę, prosi mnie o przepytanie — mam wtedy jego pytania razem z odpowiedziami przed sobą i nie muszę wcześniej przerabiać tematu. Nie przepada za czytaniem, ale gdy słyszy — zapamiętuje szybciej.
W jeden wieczór da się przygotować tak, żeby rano wiedział, że umie.
Każde dziecko jest inne. Niektóre wolą powtarzać same, do końca i bez nikogo obok — u nich Uczko działa dokładnie tak samo.
— Iwona

— Iwona
Zanim się zapiszesz
Buduję to na oczach rodziców
Uczko nie powstaje w zamkniętym biurze. Testuję je na własnym dziecku, a to, co się sprawdza — i co nie — opisuję na blogu.
Powiem Ci wprost, czego Uczko nie robi
- Nie nauczy rozwiązywać zadań z matematyki ani fizyki — tego trzeba się nauczyć, licząc.
- Nie zastąpi korepetytora, kiedy dziecko czegoś nie rozumie.
- Nie zmusi dziecka do nauki, jeśli nie ma na nią ochoty.
- Nie przyda się jeszcze w czwartej klasie — tam materiału jest za mało.
Robi jedną rzecz — pomaga zapamiętać to, co trzeba mieć w głowie. I chcę, żeby robiło ją naprawdę dobrze.
FAQ
Częste pytania
Tyle, ile sami zechcecie. Dziecko robi zdjęcie kartki samo i samo powtarza — Twój udział może wynosić zero. Jeśli poprosi Cię o przepytanie, to zwykle 10–20 minut wieczorem, z gotowymi pytaniami i odpowiedziami na ekranie. Nie musisz niczego planować ani pilnować terminów powtórek — Uczko liczy to za dziecko.
Hej, jesteś dzieckiem?
Czytasz to z mamą albo tatą?
To jest też dla Ciebie.
- ✓Sam widzisz, ile już umiesz — nie musisz nikogo pytać, czy jesteś gotowy
- ✓Uczko zna Twoje sprawdziany — koniec szukania po zeszycie wieczorem
- ✓Możesz uczyć się sam albo poprosić kogoś dorosłego, żeby czytał Ci pytania
- ✓XP i poziomy są tylko Twoje — nikt z klasy nie zobaczy Twoich błędów
- ✓Żadnych powiadomień, że coś Ci przepadło
- ✓Maskotkę Uczko da się polubić. Bez kitu.
Powiedz mamie albo tacie, żeby zostawili swój email. Odezwę się, jak będę gotowy.
— Uczko
Niech samo Ci powie,
że jest gotowe.
Zostaw email, a napiszę do Ciebie, gdy otworzę Uczko dla pierwszych rodzin. Pierwsze 100 osób dostaje 3 miesiące za darmo.
Zapisując się, akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności.
Maksymalnie 1 mail w miesiącu z postępami. Wypiszesz się jednym kliknięciem.
— Iwona








